Wsparcie IP dla startupów

Wprowadzenie
Wsparcie w zakresie IP dla startupów – od pierwszego zgłoszenia po exit
Budujesz startup i zastanawiasz się, czy i co chronić? Pomagamy founderom zamienić technologię w realny majątek spółki: patenty, znaki towarowe, wzory i tajemnicę przedsiębiorstwa, które wspierają rundę finansowania, podnoszą wycenę i utrudniają kopiowanie. Jesteśmy kancelarią rzeczników patentowych, ale patrzymy na IP tak jak inwestor i founder, a nie tylko jak prawnik: ochrona ma służyć konkretnym celom biznesowym, a nie być „drogim papierem”.
Działamy przed UPRP, EPO, w trybie PCT, przed USPTO (przez kancelarie współpracujące) oraz EUIPO (znaki towarowe i wzory) – czyli wszędzie tam, gdzie skaluje się startup z ambicjami globalnymi.

Po co startupowi ochrona IP?
IP rzadko jest powodem, dla którego inwestor mówi „tak” – ale jego brak bywa powodem, dla którego mówi „nie”. Dane są jednoznaczne: według badania EPO i EUIPO (2023) europejskie startupy posiadające jednocześnie patenty i znaki towarowe na etapie seed/wczesnego wzrostu miały nawet ok. 10 razy większą szansę na pozyskanie finansowania, a mediana rundy seed wynosiła ponad 900 tys. euro wobec ok. 260 tys. euro u startupów bez IP. Szansa na udany exit (IPO lub przejęcie) była ponad trzykrotnie wyższa przy posiadaniu obu praw.
Ochrona IP realizuje konkretne cele: buduje fosę (moat) i sygnał dla inwestora w rundzie, podnosi wartość spółki przy exicie, ogranicza kopiowanie, a czasem otwiera przychód z licencji. Pomagamy wybrać 1–2 cele priorytetowe i dopasować do nich strategię – zamiast zgłaszać wszystko, co się da.
Jesteś zainteresowany współpracą? Zapraszamy do kontaktu.
Najczęstszy błąd: ujawnienie przed zgłoszeniem
To pułapka, która kosztuje founderów patenty w Europie – a w Polsce jest wyjątkowo zdradliwa. W Europie (EPO) i w Polsce (UPRP) nie ma „okresu karencji” (grace period): każde publiczne ujawnienie wynalazku przed datą zgłoszenia – pokaz, sprzedaż, demo, konferencja, publikacja, a nawet soft launch bez NDA – niszczy nowość i zamyka drogę do patentu (art. 54 i 55 EPC, art. 25 i 26 ustawy Prawo własności przemysłowej).
Kluczowy haczyk: start w Polsce to ujawnienie w UE. Jeśli planujesz patent europejski, a wcześniej pokażesz produkt na polskim rynku, możesz stracić ochronę, zanim zaczniesz. Zasada jest prosta: najpierw zgłoszenie, potem launch. Pomagamy ustawić tę kolejność i zaplanować ją tak, by nie hamowała wejścia na rynek (USA mają 12-miesięczny grace period, więc dla rynku amerykańskiego bywa furtka – ale nie dla Europy).
Co i kiedy chronić? Strategia dopasowana do etapu
Nie wszystko trzeba i warto patentować, a na wczesnym etapie patent często nie jest pierwszym narzędziem. Na etapie seed zwykle najwięcej daje „lekkie” portfolio IP, które powstaje samo w toku prac: tajemnica przedsiębiorstwa (procesy, know-how), prawo autorskie (kod, treści), marka oraz zgłoszenia tymczasowe (provisional) tam, gdzie liczy się data. Patenty i pełne portfolio wchodzą zwykle na etapie wzrostu, gdy rozwiązanie jest zwalidowane.
Dobieramy ochronę do modelu biznesowego: co opatentować, co utrzymać jako tajemnicę (np. algorytm działający na serwerze, którego nie widać u konkurenta), a co zabezpieczyć umowami i znakiem. Pilnujemy przy tym jednej zasady: IP ma wspierać dojście do product-market fit, a nie pochłaniać zespół i budżet na wczesnym etapie.
Kontakt
Porozmawiajmy o ochronie Twojej marki
Napisz nam, w jakich krajach chcesz chronić nazwę lub logo. Przygotujemy strategię działania i przedstawimy wycenę.
Globalnie od pierwszego dnia
Polski startup zwykle musi być globalny od początku – a to samo dotyczy IP. Zamiast zgłaszać „dla zasady”, planujemy portfel pod rynki, na których naprawdę chcesz działać i pod profil potencjalnego nabywcy. Wykorzystujemy rok pierwszeństwa (konwencja paryska) i tryb PCT, żeby kupić czas na decyzje o krajach, oraz dobieramy jurysdykcje (EPO, USPTO, inne) do strategii komercjalizacji. Dzięki temu budżet idzie tam, gdzie buduje wartość, a nie na utrzymywanie praw w krajach, które nic nie wnoszą.
Zakres usług dla startupów
Wspieramy founderów na każdym etapie:
- ocena zdolności patentowej i wstępna analiza pomysłu (czy w ogóle warto i co realnie da się ochronić),
- zgłoszenia patentowe: UPRP, EPO, PCT, USA (przez kancelarie współpracujące),
- znaki towarowe i wzory przemysłowe (EUIPO, UPRP, WIPO),
- badania czystości patentowej (freedom-to-operate) i analiza ryzyka naruszeń,
- audyt IP i porządkowanie tytułu prawnego: umowy o przeniesienie praw z founderami, pracownikami i kontraktorami, klauzule IP, kwestie uczelniane (spin-off),
- strategia portfela i przygotowanie spółki do rundy oraz due diligence inwestora.
Jak pracujemy
Traktujemy Twój biznes jak swój. Zanim cokolwiek zgłosimy, pytamy, co dane prawo ma osiągnąć – i odradzamy zgłoszenia, które nie mają uzasadnienia biznesowego. Mówimy językiem zarówno urzędu patentowego, jak i inwestora, więc to samo IP potrafimy wytłumaczyć rzecznikowi po drugiej stronie i VC w data roomie. Zależy nam na długiej relacji, a nie na liczbie zgłoszeń – bo Twój kolejny etap to także nasz wynik.
FAQ
Najczęściej zadawane pytania
Nie zawsze. Patent ma sens, gdy realizuje konkretny cel: buduje przewagę, robi wrażenie na inwestorach albo zwiększa wartość spółki przy sprzedaży. W niektórych branżach (biotech, deep tech, hardware) jest niemal obowiązkowy, zaś w czysto cyfrowych bywa mniej istotny na starcie. Czasem lepsza jest tajemnica przedsiębiorstwa albo szybkie wejście na rynek. Zaczynamy od pytania „co ta ochrona ma osiągnąć?” i dobieramy narzędzia do celu.
W Europie zwykle trzeba działać wcześnie, bo liczy się data zgłoszenia, a nie data wynalazku (zasada „kto pierwszy zgłosi”). Co ważniejsze, w Europie nie ma znanego z USA „okresu karencji” (grace period): jeśli ujawnisz rozwiązanie publicznie przed zgłoszeniem, tracisz prawo do patentu. Dlatego zgłoszenie (np. priorytetowe) robi się przed pokazaniem produktu światu. Jednocześnie nie warto zgłaszać pomysłu zbyt surowego – pomagamy znaleźć właściwy moment.
Inwestorom – tak, ale pod umową o poufności (NDA); rozmowa objęta poufnością nie niszczy nowości. Publiczne ujawnienie (konferencja, demo, publikacja, posty w sieci, sprzedaż) przed zgłoszeniem zamyka w Europie drogę do patentu, i to bezpowrotnie. Dotyczy to także „cichego” startu i pokazów dla klientów bez NDA. Zasada bezpieczna: najpierw zgłoszenie, potem komunikacja na zewnątrz.
To nie jedna opłata, lecz suma: przygotowanie zgłoszenia, opłaty urzędowe, prowadzenie sprawy, a później utrzymanie ochrony. Najtańsze jest zgłoszenie krajowe w Polsce (orientacyjnie kilka-kilkanaście tys. zł z pracą rzecznika), patent europejski jest droższy, zwłaszcza przy walidacji w wielu krajach (realnie od 10 000 do 20 000 € w całym cyklu). Tryb PCT pozwala rozłożyć koszty i decyzje w czasie. Konkretną wycenę przygotowujemy indywidualnie.
Chronią różne rzeczy. Patent obejmuje rozwiązanie techniczne (jak coś działa), znak towarowy – nazwę i logo (markę), prawo autorskie – m.in. kod i treści (powstaje automatycznie), a tajemnica przedsiębiorstwa – poufne know-how, którego nie ujawniasz. W praktyce dobra strategia łączy kilka z nich naraz. Pomagamy dobrać zestaw do tego, co faktycznie buduje Twoją przewagę.
Od ochrony, która powstaje niemal sama i nie wymaga dużych opłat: tajemnica przedsiębiorstwa (poufność, kontrola dostępu), prawo autorskie do kodu, marka oraz uporządkowane umowy o przeniesienie praw. Datę pierwszeństwa można zabezpieczyć tańszym zgłoszeniem, a pełne zgłoszenia patentowe zostawić na etap wzrostu, gdy produkt jest zwalidowany. Najważniejsze: nie pozwól, by IP pochłonęło zespół, zanim znajdziesz product-market fit.
Tak, w bardzo wielu przypadkach możliwe jest uzyskanie patentu na software. W Europie liczy się efekt techniczny – jeśli oprogramowanie rozwiązuje problem techniczny (np. wydajność systemu, sterowanie, przetwarzanie sygnałów, cyberbezpieczeństwo, rozpoznawanie obrazu, dźwięku, usprawnienia w interfejsie obsługi komputera lub smartfonu), ma szansę na patent. Sam pomysł biznesowy to za mało. Każde rozwiązanie oceniamy indywidualnie – więcej na naszej stronie o patentowaniu oprogramowania.
Jeśli planujesz rynki zagraniczne albo exit, sama Polska nie wystarczy – patent działa tylko tam, gdzie został przyznany. Zgłoszenie w Polsce lub europejskie daje rok pierwszeństwa, w którym można rozszerzyć ochronę na inne kraje, a tryb PCT pozwala odłożyć decyzję nawet o około 30 miesięcy. Ochronę kierujemy tam, gdzie naprawdę chcesz działać i gdzie są potencjalni nabywcy. Najbardziej korzystne połączenie to komplet EP + US.
To pytanie, które inwestorzy sprawdzają w pierwszej kolejności. Prawa do programu napisanego przez pracownika zwykle przechodzą na spółkę z mocy prawa, ale przy freelancerach i kontraktorach (umowy B2B) – już nie: potrzebna jest pisemna umowa o przeniesieniu praw. Bez niej spółka może nie być właścicielem własnej technologii. Pomagamy uporządkować te umowy, zanim zrobi się z tego problem w due diligence.
Działa na dwa sposoby: jako realna przewaga (trudniej Cię skopiować) i jako sygnał, że wiesz, co robisz. Badanie EPO i EUIPO (2023) pokazało, że europejskie startupy z patentami i znakami miały nawet kilka razy większą szansę na finansowanie, a mediana rundy seed była wyraźnie wyższa. Uporządkowane IP skraca też due diligence i zdejmuje ryzyko z inwestora. Pomagamy przygotować spółkę i dokumentację pod rundę.