Skip to main content

Strona główna » Usługi » Jednostka naukowo-badawcza

Jednostka naukowo-badawcza

Jednostka naukowo-badawcza

Oferujemy kompleksową obsługę z zakresu ochrony własności intelektualnej dla jednostek naukowych, uczelni, instytutów naukowo-badawczych. Nasi klienci najczęściej wybierają usługi z zakresu:

Nasi klienci najczęściej wybierają usługi z zakresu:

badania zdolności patentowej,

badania czystości patentowej,

wyceny składników własności intelektualnej,

ochrony wynalazków i wzorów użytkowych,

dokonywanie zgłoszeń patentowych polskich, europejskich, międzynarodowych (PCT) i zagranicznych,

przygotowywania umów licencyjnych.

Najczęściej zadawane pytania

Zasada jest prosta: najpierw zgłoszenie, potem publikacja. W Europie (EPO) i w Polsce nie ma „okresu karencji” – każde publiczne ujawnienie przed datą zgłoszenia niszczy nowość wynalazku. Liczy się referat, artykuł, plakat, streszczenie, a nawet obroniona praca dyplomowa. Wystarczy więc złożyć zgłoszenie (choćby wstępne, ustanawiające pierwszeństwo) przed jakimkolwiek wystąpieniem. Ujawnienia objęte umową o poufności (NDA) nie liczą się jako publiczne. Niektóre kraje (USA) zapewniają ograniczoną karencję (grace period), ale dotyczy to praw europejskich.

To zależy od trzech rzeczy: kto jest twórcą, skąd pochodzi finansowanie i co mówi regulamin uczelni. W przypadku pracownika uczelni publicznej prawa do wyników z mocy ustawy przysługują uczelni – ma ona 3 miesiące na decyzję o komercjalizacji, a jeśli z niej zrezygnuje, może przekazać prawa twórcy. Student i doktorant nie są pracownikami, więc prawa zwykle należą do nich, chyba że co innego wynika z umowy (np. zatrudnienia w grancie). Przy grantach (NCN, NCBR) własność wyników rozstrzyga umowa o grant lub konsorcjum. Szczegóły zawsze określa uczelniany regulamin własności intelektualnej.

Dla pracowników uczelni publicznych zasady określa ustawa. Gdy komercjalizacji dokonuje uczelnia, twórcy przysługuje nie mniej niż 50% środków z niej uzyskanych (pomniejszonych o maksymalnie 25% kosztów bezpośrednich). Gdy uczelnia przekaże prawa twórcy, a ten komercjalizuje wynalazek samodzielnie, uczelni należy się 25% środków (również po odliczeniu kosztów). To progi ustawowe – uczelniany regulamin może być korzystniejszy dla twórcy. W instytutach badawczych i firmach wynagrodzenie reguluje umowa lub regulamin wewnętrzny. Warto ustalić te zasady, zanim rozpocznie się komercjalizację.

Umowa powinna jasno rozstrzygać, kto będzie właścicielem wyników wypracowanych w projekcie i w jakich udziałach. Trzeba oddzielić wiedzę i prawa wniesione przez strony wcześniej (które zostają ich własnością, a partnerzy dostają licencję na potrzeby projektu) od wyników nowych. Kluczowe są też zasady korzystania, licencjonowania i podziału przychodów z komercjalizacji. Niezbędne są klauzule o poufności i o publikacjach – z obowiązkiem wstrzymania publikacji do czasu dokonania zgłoszenia patentowego. Przy finansowaniu publicznym należy pamiętać o przekazywaniu wyników po cenie rynkowej, by uniknąć niedozwolonej pomocy publicznej.

Najpierw ustal cel wyceny – inaczej liczy się wartość do sprzedaży, inaczej do licencji czy sporu. Stosuje się trzy główne podejścia: kosztowe (ile kosztowało stworzenie – to dolna granica), rynkowe (porównanie z podobnymi transakcjami) oraz dochodowe (zdyskontowane przyszłe wpływy z technologii – najczęstsze dla rozwiązań wdrożonych). Popularnym punktem wyjścia w negocjacjach jest „reguła 25%” – opłata licencyjna ok. 25% marży na produkcie chronionym. Pamiętaj, że wartość zależy od tego, czy naruszenie da się wykryć i wyegzekwować. Stawki licencyjne różnią się mocno między branżami.

Komercjalizacja bezpośrednia to sprzedaż wyników badań lub oddanie ich do używania (np. licencja, najem) – zajmuje się tym zwykle uczelniane centrum transferu technologii. Komercjalizacja pośrednia to obejmowanie lub nabywanie udziałów w spółce (spin-off) w celu wdrożenia wyników – realizuje ją powołana przez uczelnię spółka celowa. Bezpośrednia jest szybsza i mniej ryzykowna, daje wpływy „od ręki”, ale ogranicza udział w przyszłych zyskach. Pośrednia wiąże się z większym ryzykiem i dłuższym horyzontem, ale daje szansę na znacznie wyższy zwrot, gdy spółka odniesie sukces.

Badanie czystości patentowej (FTO) sprawdza, czy dany produkt można wprowadzić na rynek, nie naruszając cudzych, obowiązujących patentów. Rzecznik identyfikuje patenty istotne dla danego rynku, analizuje ich zastrzeżenia, wskazuje prawa blokujące i ocenia możliwości obejścia, unieważnienia lub uzyskania licencji. W Deep Tech (technologie kwantowe, biotech, AI, fotonika) mapa patentowa jest gęsta i szybko się zmienia, więc potrzebne jest głębokie zrozumienie techniki – to mocna strona wyspecjalizowanego rzecznika. Warto wiedzieć, że zgłoszenia publikuje się z około 18-miesięcznym opóźnieniem, więc „czysty” wynik zmniejsza ryzyko, ale nie usuwa go całkowicie.

To decyzja, którą warto podjąć dla każdego wyniku osobno – i zanim cokolwiek się ujawni. Patent wymaga pełnego ujawnienia rozwiązania w zamian za 20-letni monopol; tajemnica nie wymaga ujawnienia, ale chroni tylko dopóki sekret się utrzymuje i nie zabezpiecza przed samodzielnym wynalezieniem przez konkurenta. Patent jest lepszy, gdy naruszenie da się wykryć, rozwiązanie można odtworzyć z produktu, a planujesz licencje lub sprzedaż. Tajemnica wygrywa, gdy rozwiązanie jest trudne do wykrycia (np. know-how procesowe, zbiory danych, parametry). Często najlepszy jest model mieszany – patent na jedno, tajemnica na drugie.

Obowiązuje zasada „kto pierwszy zgłosi, ten ma prawo”, więc nie warto zwlekać bez powodu – ale zgłoszenie zbyt wczesne, na niedopracowane rozwiązanie, grozi ochroną nie tego, co trzeba. Dobry moment to chwila, gdy wynalazek jest na tyle określony, że można opisać, jak działa, a jednocześnie przed jakąkolwiek publikacją. Pomaga w tym pierwsze zgłoszenie ustanawiające pierwszeństwo: daje 12 miesięcy na dopracowanie, testy, pozyskanie finansowania i decyzję, w których krajach chronić wynalazek (np. procedura PCT lub europejska). To tani sposób na „zarezerwowanie daty”. Najważniejsze jednak aby pamiętać o zgłoszeniu bezwzględnie przed ujawnieniem rozwiązania publicznie (np. w publikacji naukowej, na konferencji lub przez sprzedaż produktu).

Inwestorzy i nabywcy najpierw sprawdzają „czystość tytułu” – czy prawa są poprawnie przeniesione na spółkę (od uczelni, założycieli, pracowników i współpracowników). Dalej patrzą na wolność działania (brak praw blokujących), jakość i zakres zastrzeżeń, strategię zgłoszeń oraz zgodność z licencjami open-source. W Deep Tech i biotechnologii IP bywa warunkiem koniecznym inwestycji, choć zwykle jest trzecim kryterium – po rynku i zespole. Sama świadomość IP po stronie founderów jest pozytywnym sygnałem. Im bliżej wyjścia z inwestycji (sprzedaży), tym waga IP rośnie – dlatego porządek w prawach warto robić od początku.

Porozmawiajmy o ochronie Twoich praw

Opisz nam swoją sytuację, a dobierzemy właściwy zakres wsparcia i zaproponujemy następne kroki.

Skontaktuj się z nami
Eupatent
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.